Teksty autorskie

Wojciech Laskowski:

Święta czas zacząć

O tradycjach Bożonarodzeniowych wiemy wiele. Kultywujemy je co roku, wysyłamy kartki świąteczne, ubieramy choinkę, przygotowujemy wieczerzę wigilijną, łamiemy się opłatkiem. O tych rzeczach pamięta każdy kto został wychowany w rodzinie katolickiej. Nie każdy jednak potrafi i chce przyznawać się...

Komentarze (0)

Piotr Czarny:

Poseł Cymański przemówił w Chicago

Na zaproszenie Klubu Myśli Politycznej w Chicago, zjawił się poseł Prawa i Sprawiedliwości, Tadeusz Cymański. W sobotę w budynku SWAP przy Irving Park Rd. gdzie obchodzono 27. rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, poseł spotkał się z Polonią. Niezapomniana gestykulacja,...

Komentarze (0)

Piotr Czarny:

Wigilia w Konsulacie RP w Chicago

Wspólne zdjęcia, dzielenie się opłatkiem, konwersacje z lampką wina w dłoni i świąteczne życzenia. Bardzo swojsko i ... polsko było podczas wigilii w Konsulacie RP przy 1530 N. Lake Shore Drive, w której uczestniczyli w piątek przedstawiciele polonijnych mediów....

Komentarze (0)

Anna Frontczak:

Polska współczesna

Większość emigrantów po długim pobycie zagranicą przeżywa ogromne rozterki, czy zostać na obczyźnie czy wrócić do Polski? Ostatnio poznałam młodą rodzinę, która po 20 latach życia w Ameryce zdecydowała się powrócić do Polski. W duchu codziennie przeklinali...

Komentarze (0)

Monika Lewińska:

Polityka jest kobietą

Dramat w trzech odsłonach. Po długich zabiegach polskiej strony CIA nareszcie odtajniła raporty płk Kuklińskiego. Większość z nich to doniesienia z przygotowań polskiego rządu do wprowadzenia stanu wojennego. Teraz to już nie takie proste przypiąć rządowi USA aureolę, a Jaruzelskiemu rzucić w...

Komentarze (0)

Archiwum \ 2008-05-08 \ Od redaktora

Wojciech Laskowski
Wojciech Laskowski : Od redaktora

[May 08, 03:07 PM]

Drodzy Państwo!

Jakiś czas temu pisałem o pracy i o godności w relacji pracownik-pracodawca. Temat znany jest również z naszego chicagowskiego podwórka. Wiele osób ściera się niemal codziennie z tzw. „gumowymi czekami”, które są odpowiedzią na ich ciężką pracę, często w urągających warunkach. Znam ludzi, którzy po kilka tygodni pracują bez wypłaty i generalnie nie mają widoków na jej otrzymanie.

Gdzie się podziała logika ludzi, którzy przyjeżdżając do obcego kraju dają się wykorzystywać przez nieodpowiedzialnych i niepoważnych pracodawców? Ktoś mi odpowiedział, że pozostawili ją w Polsce wraz z rodzinami, wobec których kiedyś mieli jeszcze jakieś zobowiązania... To oczywiście jedna strona kija, który ma oczywiście dwa końce. Szczególnie na emigracji trudno jest te dwa końce ze sobą połączyć.

Jedni pracują, ponieważ w pracy widzą jedyny sens życia, inni wciąż mają nadzieję, że swoją uczciwością i zaangażowaniem pokażą pracodawcy jedynie słuszną drogę, jeszcze inni pracują, bo ugrzęźli w całej tej sytuacji i wątpią w swoje możliwości znalezienia kolejnej pracy. Dla kogoś, kto nie zna języka może to być problem. Znakomicie potrafią to wykorzystać polskojęzyczni pracodawcy, dla których tacy ludzie to po prostu tania a również i darmowa siła robocza.

Zastanawiałem się jak zachowaliby się Ci sami ludzie, oszukani przez pracodawcę na obczyźnie we własnym kraju. Odeszliby ze spuszczoną głową, czy może próbowaliby postawić na swoim? W kraju, gdzie problemy z pracą ma połowa społeczeństwa trudno szukać normalnej odpowiedzi. Bo i warunki na rynku pracy stały się anormalne. Przenosząc sytuację na polonijny rynek zaobserwować można te same zachowania, zarówno ze strony pracodawców jak i pracowników. W czasach komunistycznych w każdym zakładzie pracy zatrudniony był BHP-owiec, który pilnował czy pracownikowi nie dzieje się krzywda. Na pewno wiele osób poszukujących szczęścia w tym kraju niejednokrotnie zatęskniło za tą funkcją...

Życzę miłej lektury.

Wojciech Laskowski

Zarejestruj się Skomentuj artykuł