[May 15, 03:19 PM]
Lody i służba zdrowia
Od kilku dni trwa zażarta dyskusja miedzy liderami partii rządzącej (PO) i opozycyjnej (PiS), dotycząca prywatyzacji szpitali. Wszystko przez artykuł opublikowany w ogólnopolskim dzienniku opinii „Rzeczpospolita”.
Dziennikarze gazety dowiedzieli się z bardzo dobrych źródeł, że Platforma i związani z nią samorządowcy chcą w najbliższym czasie dokonać zmian w ustawach zdrowotnych. Główne postulaty, to te dotyczące prywatyzacji szpitali polskich. Jeśli PO wprowadziłaby wszystkie swoje poprawki, szpitale obowiązkowo musiałyby przekształcić się w spółki prawa handlowego, czyli mówiąc wprost – przejść w prywatne ręce. Te postulaty były bardzo mocno wyciszone podczas kampanii przedwyborczej. Temat służby zdrowia był podnoszony, ale w oględnej formie. Na zarzuty o chęć prywatyzacji, Platforma oburzała się. Dopiero ujawniona prowokacja CBA, dotycząca Beaty Sawickiej ujawniła sedno sprawy. Była posłanka PO w jednej z nagrywanych rozmów roztaczała wizję prywatyzacji placówek służby zdrowia i w tym kontekście stwierdziła: „jak wygramy wybory, to dopiero będziemy kręcić lody”. Sprawa przycichła na kilka miesięcy, ale powróciła teraz, kiedy PO rzeczywiście przygotowuje się do zmian.
PiS, związki zawodowe, ale także partie lewicowe podniosły larum. Jarosław Kaczyński stwierdził: „ Zbliża się wielki, największy w dziejach po 89 roku przekręt”. Według niego te zmiany to kontynuacja planu, o którym wspominała Sawicka. „Mamy do czynienia z sytuacją niebezpieczną dla dziesiątków milionów Polaków i w sensie politycznym i moralnym skandaliczną” – podkreślał Kaczyński. Tym razem solidarnie za PiS – em idzie lewica. Lider SLD Wojciech Olejniczak mówił: „Jeżeli dążymy do tego, aby w Polsce podnosić standardy życia zwykłych obywateli to na pewno trzeba dużo zrobić na rzecz oddłużenia szpitali, poprawy funkcjonowania polskich szpitali, ale nie uczyni się tego poprzez ich prywatyzację.” Według niego efektem prywatyzacji będzie tylko to, że najbiedniejsi pacjenci zostaną całkowicie odcięci od służby zdrowia i właściwie skazani na powolne umieranie.
Donald Tusk i posłowie Platformy dziwią się, że powstała z tych niewinnych planów aż taka awantura. Zapewniają, że prywatyzacja szpitali zostanie poprzedzona odpowiednią pomocą finansową dla najbardziej zadłużonych placówek. Minister Zdrowia, Ewa Kopacz twierdzi, że ten ruch to dla nich prawdziwe „koło ratunkowe”, i PiS nie przeszkodzi jej w ratowaniu służby zdrowia.
Szpitale polskie mają w obecnej chwili łączną wartość ok. 10 mld zł., więc stanowią rzeczywiście dobrą przynętę dla tych, którzy – cytując za Sawicką – „chcą na służbie zdrowia kręcić lody.” Chcąc być precyzyjnym należy dopowiedzieć jednak, że będzie to „kręcenie lodów” na najbiedniejszej części społeczeństwa: emerytach, rencistach i bezrobotnych. Ze statystyk wynika bowiem, że to oni stanowią grupę najczęściej korzystającą z państwowych placówek służby zdrowia.
Nowy Rektor Wojskowej Akademii Technicznej
8 maja 2008r., zaledwie kilka dni po przyjęciu awansu generalskiego, gen. bryg. dr hab. inż. Zygmunt Mierczyk otrzymał kolejną nominację – tym razem na Rektora-Komendanta Wojskowej Akademii Technicznej. W uroczystości powierzenia mu obowiązków rektorskich brał udział Minister Obrony Narodowej, Bogdan Klich.
Gen. bryg. Zygmunt Mierczyk jest bardzo mocno związany z WAT i jego kadrą akademicką. Jest absolwentem uczelni a także jej wieloletnim pracownikiem naukowym. Jako kierownik Zakładu Techniki Laserowej, później komendant Instytutu Optoelektroniki WAT i komendant Wydziału Techniki Wojskowej WAT, przechodził wszystkie stopnie wojskowe: od szeregowego, poprzez stopnie oficerskie aż do generała brygady. Jednocześnie wciąż pracował naukowo, stając się z roku na rok współautorem wielu patentów, unikatowych technologii i wdrożeń, uczestnikiem badań nad urządzeniami medycznymi m.in. do diagnostyki i terapii chorób nowotworowych metodą fotodynamiczną. Dziś, opracowane już zestawy są podstawą leczenia w wielu klinikach. Jego awansowi generalskiemu towarzyszyła napięta atmosfera. Z 15 nominacji, przygotowanych przez Bogdana Klicha, prezydent Lech Kaczyński dopuścił tylko trzy: Mierczyka, Samola i Fałkowskiego.
Minister Bogdan Klich w przemówieniu wymownie podkreślał, że wybór gen. bryg. Mierczyka na Rektora–Komendanta był głęboko przemyślany i konsultowany ze środowiskiem akademickim. „Znacie go Państwo jako wybitnego naukowca (…) również jako dobrego organizatora, znawcę problemów macierzystej uczelni i człowieka, który wiele wysiłku, serca i starań włożył w jej rozwój w przełomowych czasach.” – mówił minister. Największy nacisk położył jednak na funkcję, jaką WAT powinna spełniać i spełnia w kraju: „Wojskowa Akademia Techniczna to nie tylko „towar eksportowy” MON, ale również zaplecze eksperckie resortu i Sił Zbrojnych (…) Udział WAT w przygotowaniu kadry na potrzeby Sił Zbrojnych jest sprawą kluczową i sądzę, że powinien być to jeden z priorytetów, które Akademia uzna za najważniejsze.” Linia postrzegania uczelni, jako merytorycznego zaplecza dla MON jest w pełni zgodna z aspiracjami WAT. Nowy Rektor-Komendant podkreślał te wspólne cele w swoim przemówieniu. Wspominał zarówno o „wyjątkowym potencjale ludzkim” skoncentrowanym w murach Akademii, jak i o tym, że „bezpieczeństwo narodowe i nowoczesne technologie są ze sobą nierozerwalnie związane”, a przyszłe zdolności obronne naszego kraju zależą właśnie od aktualnych badań naukowych i rozwoju technologii.
Wybór gen. bryg. Zygmunta Mierczyka na głowę Wojskowej Akademii Technicznej jest najlepszym z możliwych, nie tylko według ministra Klicha, lecz także według dotychczasowych współpracowników Rektora i całego środowiska akademickiego. Jeden z wieloletnich naukowców WAT, nauczyciel i wychowawca gen. Mierczyka, prof. dr hab. inż. Zbigniew Puzewicz, nie kryjąc wzruszenia witał go słowami: „W historii WAT mieliśmy szereg awansów na stopień generała, również funkcję komendantów-rektorów pełnili wychowankowie tej uczelni. Pański awans ma jednak szczególne znaczenie. W połączeniu z piastowaniem przez Pana funkcji Rektora-Komendanta WAT przynosi jej szansę na stabilizację, na wzmocnienie jej pozycji jako zaplecza naukowo-badawczego, ważnego zarówno dla Sił Zbrojnych RP, jak i dla bezpieczeństwa państwa. Jestem pewien, że cała społeczność akademicka WAT będzie wspierać Pana w tego typu działaniach.”
Przyjęcie obowiązków Rektora-Komendanta WAT miało formę uroczystego apelu, w którym uczestniczyli znamienici goście: generałowie i admirałowie, rektorzy i przedstawiciele uczelni warszawskich, także przedstawiciele warszawskich władz lokalnych oraz zaprzyjaźnionych z uczelnią firm zbrojeniowych, sympatycy i przyjaciele WAT. Uroczystości dopełnili studenci akademii – podchorążowie, kompania honorowa WAT, pododdziały kadry i oddział historyczny WAT, kończąc apel barwną defiladą.
Monika Sylwia Lewińska


